....zostałem świrem z sekty! lvl 17,5....
aa niechaj idzie gra do przodu bo obsesja jest fajna póki trwa zauważalny rozwój, a gdy zaczyna się polować na respawn'y i szukać glicz'ów aby zdobyć "jeszcze trochę doświadczenia" oraz "czyścić lokacje jak myśli rano" to wtedy obsesja zamiast ciągnąć dalej to trzyma w miejscu a to dla gry przeszkoda....
bycie świrem z sekty to odpowiedzialne zajęcie, kopacze jednak pokładają nadzieje a nawet jedna kobieta.... no i człowiek nauczył mnie wspinać się a drugi pisać zwoje i używać run....
ze zręcznością 73 bez kolii i pierścieni to ja już w tej sesji wielkim magiem nie będę, zostałem cyrkowcem! znam wszystkie dostępne ruchy oprócz kradzieży kieszonkowej, dostępne są headshot'y i postacie nie giną i zapominają po kilku dniach,.... no chyba, że zobaczą swój przedmiot x D
na pytanie czy wierzę, że śpiący jest sposobem na wolność? odpowiadam tak!
znam grę i mam swój plan x D (właściwie przeznaczenie : )
ale najciekawsze, że stary zboczeniec cor kalom co chce zostać demonem,
chciał mnie widzieć bez koszulki i na boso,
otrzymałem tylko ręcznik! i to nie starczy aby się całemu owinąć!
widzę co tu się święci.... i noszę tył na przód!
mogą sobie teraz patrzeć : D
walcze już tylko na pięści, przy sile 49 sam nie wiem czy weselej się tłucze szkielety
pochodnią czy gołymi ręcyma™ : D