:D
Jaga 3/3
Gdy przyszli pod karczmę, powitał ich Barman z wiadomością że od dziś jest dostępny nowy wspaniały trunek... Wzmacnia ciało i duszę...
- Wiem kim jesteście! Macie, napijcie się bo znowu przyjdzie Maciek i wydudni te najlepsze... Jesteście po głowę smoka, wiem, ale to tylko wejście do podziemi... Czeka Was przeprawa... Smok zaaranżował dla Was nie lada wycieczkę, i Ty Xellosie już wiesz gdzie idziecie, bynajmniej, stare kopalnie stoją dla Was otwarte!
- Jestem gotowy.
- Nic nie pamiętam
- Przypomnisz sobie chodźmy....
Schodami w dòł... Jaskinia otworzyła swoją przestrzeń...
W tle zdało się słyszeć echo ... Po co smoki? Jakie smoki? Smoki nie istnieją... Po co tu idziecie... Smoków nie ma... Czary nie istnieją... Jesteście tylko ludźmi... Jakie Smoki?... Czarów nie ma... Zapomnij wszystko.... Jest tylko nauka i technologia.... Nikt Wam nie uwierzy...
- Szybko tutaj! Zawołał dziwnie ubrany człowiek...Musicie to obejrzeć, istnieje wszystko co chcecie, możecie stworzyć wszystko i to będzie wśród nas, uważajcie jednak na owoce swojej pracy... Smoków bowiem, nie da się kontrolować, chociaż mogą zginąć to jednak są niezwykłe...
film1 i
film2 ...
- A więc smoki istniały.... zastanowiła się Jaga..
- Przecież... dodał człowiek
- Ale takie gady wiesz, nie koniecznie gadające... dorzucił Xellos
- Może potrafiły mówić
- Może potrafiły zmieniać kształty?
- Były smoki ludzie i smoki smoki
- To czym Ty jesteś?
- Dowiedzmy się
- A gdzie ta głowa?
- Będzie, wszystko w swoim czasie ...
- Zrozumcie, musimy zabić smoka i przenieść go w czasie świeżego... Ja, po prostu wiem co robić... powiedziała Jagoda... Xellosie! Jak ściąć głowę stąd po tamtej stronie?
- No więc wcinamy się w tamtą przestrzeń, ale zaznaczamy obszar tylko wokół głowy, przesyłając do nas pozostawiamy resztę tam gdzie jest ..
- A gdzie ja teraz jestem... zapytał zapominający się człowiek
- W piekle... zachichotała Jaga... I sam tam polazłeś za Xellosem... Nie martw się, wyciągniemy Cię, inaczej byś naprawdę zginał...
- Fantastyczne! ... dostrzegł Xellos... to wtedy, w tych podziemiach co mu spadła głowa... To Lucek nie miał z tym nic wspólnego?
- Nie... To byliśmy my teraz... dodała zdeterminowana Jagoda... To jedyny sposób... Ten czubek nie zna strachu i bez nas będzie po nim ..
- Przepraszam, że się wtrącam... dodał człowiek, ale jak chcecie połączyć głowę smoka ze mną?
- Ty nosisz duszę, Jagoda ma krew, a ja ożywię głowę...
- Ale co z moją głową?
- No wiesz...
- Nie, nie i jeszcze raz nie! Wracam się położyć i przyjdę jako kot... Gdy będę gotowy a dusza wejdzie w obudzoną głowę i żywą krew sam odtworzę resztę ciała...
- I niby z czego?
- Ze światła, odpowiedział spokojnie człowiek...
- Ze swiatła tak! Ze światła! Ucieszyła się Jaga... Poświęcisz mi trochę światła?
- Ja, wolałbym nie uczestniczyć w Twoim przeistoczeniu, gdy zmienisz zdanie możesz mnie zjeść...
- Oj Smoniu , już bym Cię dawno zjadła gdybym chciała....
- Jadzia, sama rozumiesz, Smok to nie zabawka...
- Dobrze już dobrze... (zrobię to jak będziesz spał)... wyszeptała do siebie Jaga
- Widzisz Xellos... Ona się śmieje...
- Bo to ładna dziewczyna, a Ty zaraz że coś kombinuje...
Mężczyzna nic nie powiedział, wrócił, połozył się w swoim gabinecie, i po chwili czarno-biały kot zeskoczył ze szafy i pobiegł w stronę karczmy...
...jestem, pomyślał ale zdało się słyszec tylko miau! miau! mrrrr!
Spojrzał na Jagodę i Xellosa dając znaki żeby poszli za nim, nastawił uszu i oczu, wszedł na schody i wczuł się w zapach powietrza....ha! oczywiście, że tu nie ma głowy....maszyna miau! maszyna! gdzie ona jest mrrrr....
jest! odnalazł maszynę w podziemiach kot... będziemy się wbijać tutaj!
Posted September 26, 2021 nastawił wyekstraktował wers "To jest 99 raz gdy próbujemy i tym razem się uda. Xellosie plan jest taki że idziemy nabić diabła w butelkę," trochę dalej pomyślał kot... "Smok spojrzał na nekromantę i powiedział tylko... Wiesz co robić. " mam Cię!...pomyślał...kot pobiegł do Xellosa złapał za rękaw i zwrócił uwagę na słowa Smoka... - Wiem co robić, bierzemy samą głowę... usłyszy mnie? ...zwrócił się nekromanta do kota.... kot mrugnął na tak...! powiedz mu że czekam na niego wtrąciła Jagoda... odpalaj Xellos! ....mag poczynił znaki i stworzył wcięcie w przestrzeni.... kot szepnął do Smoka....ej! to ja, gotowy? "Tak... - szepnął LonGradon..." ...ona mówi że czeka na Ciebie... smok rozmarzył się i w tym momencie "głowa smoka spadła na posadzkę" ... dobra przenosimy.... Jagoda wbiła sobie kolec róży w palec i przycisneła do głowy smoka, kot otarł się i usiadł tuż obok, nekromanta wyszeptał sobie znane słowa i zaczęło się....
miau!...kot pobiegł w strone wyjścia, Jagoda uśmiechnęła się, Głowa otworzyła oczy, Xellos szepnął coś i ciało smoka odrosło, Smok spojrzał na siebie i powiedział - momencik! i natychmiast zjadł się aż zniknął do niewielkiego świetlistego punktu które nagle rozbłysło....zaczęło rosnąć i przybrało kształt smoka....- dosyć miałem tego ciała....roześmiał się smok.... a światło jest piękne... mogę przybrac dowolny kolor tęczy....wszystkie siedem oraz ich zdolności!
- różowego nie ma w tęczy....dodała Jagoda....a mi się podoba różowy
-