No, wszystko fajnie, ale w tych paczkach jest parę kompletnie nie interesujących mnie nowości (czasem 50% ceny bundla), soundtracki albo wypasione wersje gier, które niedawno były tu w podstawowej wersji rozdawane za free. Bundelki mają wtedy sens, jak się dostaje coś ekstra – pamiętam, jak kiedyś zaznaczałem jakieś gry kompletnie spoza mojego kręgu zainteresowań, ale wrzucałem, bo suma potrafiła wyjść niższa niż bez nich. Tymczasem tutaj, po wyjęciu tego, co mnie średnio interesuje, zostaję z kilkoma tytułami – to już wolę je wziąć pojedyczno, dzięki wielkie...